Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Świąteczne rozrywki

Kiedy mamy i babcie krzątają się po kuchni, powoli osiągając temperaturę wrzenia i na każde pytanie reagują warknięciem, trzeba zająć się sobą. Korzystając z urlopu, powoli odrabiam zaległości filmowe i konsolowe. Nie powiem, że spędzam cały czas gapiąc się w TV, ale nie powiem też, że zachowuję wstrzemięźliwość :) Na początek udało mi się dokończyć Tomb Raider - The Definitive Edition . Jak poprzednie części, w które grałam, również ta gra sprawiła mi wiele radości. Tak mam, że uwielbiam Lare Croft. Nie tylko w postaci, ale filmy też były całkiem ok. Może to dlatego, że bardzo lubię Angeline Jolie. Gra nie jest może szczególnie skomplikowana, chociaż to pewnie zależy od poziomu trudności, który wybierzemy. Historia jest fajnie opowiedziana i zdecydowanie wciąga. Spędziłam z nią kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt godzin i czas zawsze mijał ekspresowo. Właściwie mogłabym tak grać i grać, dlatego byłam nieco zawiedziona, kiedy dotarłam do końca. Z niektór...

Był sobie Robot

Możecie jeszcze tego nie wiedzieć, ale jednym z moich ulubionych zajęć jest oglądanie seriali. Oglądam je w telewizji, w internecie, na komputerze i na VOD. Jednak nie o tym chciałam pisać. Niedawno skończyłam oglądać pierwszy sezon serialu "Mr. Robot" i bez względu na to, jakie były moje odczucia w trakcie oglądania poszczególnych odcinków, ta historia zostaje w pamięci. Sam tytuł obił mi się kilka razy o uszy albo oczy, ale nie do końca wiedziałam o czym to jest. Właściwie to myślałam, że może o jakimś robocie udającym człowieka albo odwrotnie. Jednak to kompletnie nie było to. "Mr. Robot" opowiada historię pewnego młodego człowieka, który ma problemy z życiem w społeczeństwie. Zwyczajnie nie może, nie chce i nie lubi wchodzić w interakcje z ludźmi. Wcale mu się nie dziwię... Po obejrzeniu pierwszego odcinka, byłam całkowicie zachwycona. Sposób przedstawienia historii, zdjęcia, kolory, muzyka - wszystko było perfekcyjne. Miałam cichą nadzieję, że kolejne odcinki...

Macanie przy komputerze, czyli Logitech T620

Obraz
Jestem zdecydowaną fanką różnych gadżetów, a myszki komputerowe można chyba zaliczyć. W ostatnich kilku miesiącach nabyłam dwie myszki. Mając jeszcze MacBook'a, używałam Magic Mouse od Apple. Uwielbiałam ją, ale szlag mnie trafiał, kiedy co miesiąc albo nawet częściej, musiałam zmieniać w niej baterie. Nie miałam podkładki ładującej, więc byłam skazana na częstą wymianę baterii. Rozstając się z Mac'iem, postanowiłam rozstać się również z Magic Mouse. Chciałam zastąpić ją czymś dobrej jakości, najlepiej częściowo dotykowym. Rozpoczęłam więc poszukiwania, przeglądanie sklepów i stron producentów. Wahałam się między Logitech a Microsoftem, bo kiedyś już miałam myszki tych firm i odpowiadały mi. W końcu zdecydowałam się na Logitech T620. Dlaczego taki wybór? Przede wszystkim bardzo spodobał mi się wygląd tej myszki :) W końcu jestem kobietą ;) Prawda, że jest śliczna? Wygląda jak drogocenny kamień. Jest dostępna w bieli i czerni, ale ja wolałam czerń. Jest elegancka. Kszta...

Na początek - pierogi!

Witajcie na moim blogu, który ma opowiadać o tym co lubię. Od czasu do czasu będę też wspominała o tym czego nie lubię i co działa mi na nerwy. Zakres moich opinii będzie szeroki, nawet nie wiem jak szeroki. To się dopiero okaże :) Na dzisiaj, na początek, powiem Wam słów kilka na temat co lubię bardzo. Są to babcine pierogi. Dzisiaj akurat jadłam ruskie, ale lubię właściwie każde. Babcia najczęściej robi ruskie albo te z kapustą i grzybami. Latem pojawiają się te z jagodami, pod warunkiem, że są jagody ;) Do takich jagodowych, koniecznie musi być gęsta śmietana albo chociaż cukier. W porywach można zaszaleć i zapodać sobie i cukier i śmietanę, ale to to już rozpusta. Te ruskie, podobnie jak te z kapustą i grzybami, muszą być z podsmażaną cebulką i tłuszczykiem. Czasem, ale to bardzo rzadko, zdarzają się pierogi z płuckami. Dla mnie bomba, ale niektórych może odrzucać, bo nie lubią podrobów. Zastanawiacie się pewnie co w tych pierogach mojej babci jest takiego wyjątkowego? Cóż, pew...