Świąteczne rozrywki
Kiedy mamy i babcie krzątają się po kuchni, powoli osiągając temperaturę wrzenia i na każde pytanie reagują warknięciem, trzeba zająć się sobą. Korzystając z urlopu, powoli odrabiam zaległości filmowe i konsolowe. Nie powiem, że spędzam cały czas gapiąc się w TV, ale nie powiem też, że zachowuję wstrzemięźliwość :) Na początek udało mi się dokończyć Tomb Raider - The Definitive Edition . Jak poprzednie części, w które grałam, również ta gra sprawiła mi wiele radości. Tak mam, że uwielbiam Lare Croft. Nie tylko w postaci, ale filmy też były całkiem ok. Może to dlatego, że bardzo lubię Angeline Jolie. Gra nie jest może szczególnie skomplikowana, chociaż to pewnie zależy od poziomu trudności, który wybierzemy. Historia jest fajnie opowiedziana i zdecydowanie wciąga. Spędziłam z nią kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt godzin i czas zawsze mijał ekspresowo. Właściwie mogłabym tak grać i grać, dlatego byłam nieco zawiedziona, kiedy dotarłam do końca. Z niektór...