Posty

Wyświetlam posty z etykietą pierogi

Na początek - pierogi!

Witajcie na moim blogu, który ma opowiadać o tym co lubię. Od czasu do czasu będę też wspominała o tym czego nie lubię i co działa mi na nerwy. Zakres moich opinii będzie szeroki, nawet nie wiem jak szeroki. To się dopiero okaże :) Na dzisiaj, na początek, powiem Wam słów kilka na temat co lubię bardzo. Są to babcine pierogi. Dzisiaj akurat jadłam ruskie, ale lubię właściwie każde. Babcia najczęściej robi ruskie albo te z kapustą i grzybami. Latem pojawiają się te z jagodami, pod warunkiem, że są jagody ;) Do takich jagodowych, koniecznie musi być gęsta śmietana albo chociaż cukier. W porywach można zaszaleć i zapodać sobie i cukier i śmietanę, ale to to już rozpusta. Te ruskie, podobnie jak te z kapustą i grzybami, muszą być z podsmażaną cebulką i tłuszczykiem. Czasem, ale to bardzo rzadko, zdarzają się pierogi z płuckami. Dla mnie bomba, ale niektórych może odrzucać, bo nie lubią podrobów. Zastanawiacie się pewnie co w tych pierogach mojej babci jest takiego wyjątkowego? Cóż, pew...