Review: Cokolwiek wybierzesz

Cokolwiek wybierzesz Cokolwiek wybierzesz by Jakub Szamałek
My rating: 4 of 5 stars

Przyznam, że długo zbierałam się do tej książki. Z początku myślałam, że to kolejna szmira, która ma udawać thriller, kryminał czy cokolwiek takiego. Dopiero po recenzji Wojciech Szot doszłam do wniosku, że może jednak spróbuję.
Okazało się to bardzo fajnym czytadłęm, wciągającym i nawet chwilami zaskakującym. Czytając, odnosiłam wrażenie, że książka jest napisana lekko i bez zbędnych dłużyzn. Opisy nie ciągną się stronami, a emocje boghaterów nie są wzniosłe (tudzież wyniosłe). Normalni ludzie, normalne okoliczności. Dobra, okliczności może nie są normalne, ale chodzi mi o to, że ci normalni ludzie obracają się w normalnym, przeciętnym otoczeniu, a nie np. w knajpach z gwiazdkami.
Młoda dziennikarka ze szmatławca, kusi się na śledztwo dotyczące śmierci pewnego celebryty. Z pozoru historia nie wydaje się skomplikowana, ale na wierzch wychodzą mocno podejrzane szczegóły. Dziennikarka zostaje "ostrzeżona", aby dalej nie drążyć. Jest to ostrzeżenie mocno nie fajne, ale dziewczyna się nie poddaje. Z czasem robi się coraz goręcej, pętla się wokół niej zaciska. I... Nie będę spojlerować :)
Poza dziennikarką, pojawia się kilka innych postaci, całkiem fajnie zarysowanych.
Dużą, a może nawet największą rolę odgrywa w tej historii cyber-bezpieczeństwo. Możnaby rzec, że jest to swoista historia edukacyjna. Aż mi się przypomniało, że powinnam trochę bardziej popracować nad swoimi zabezpieczeniami. Dla kogoś, kto nie ma wiele wspólnego z technologią, wszystkie te szczegóły mogą wydać się nudne albo zbędne, ale mam nadzieję, że chociaż kilka osób zainteresuje się tematem.
Historia Szamałka wciągnęła mnie na tyle, że po przeczytaniu pierwszego tomu, od razu sięgnęłam po kolejny. Póki co, jest dobrze.

View all my reviews

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Review: The Little Book of Sloth Philosophy

Review: Pill